BARDZO PILNE! Guz rośnie! Ratuj życie Patryka!
Cel zbiórki
Leczenie onkologiczne w Barcelonie, pobyt, przeloty
Opis Zbiórki
Nie zasłużył na to, co zgotował mu los… Właśnie dowiedzieliśmy się, że nowotwór zaatakował Patryka po raz 4! Mój syn właśnie poszedł do szkoły średniej. Pierwszy raz od lat mógł po prostu wyjść z domu, poznać nowych kolegów, uczyć się w klasie. O niczym innym nie marzył… I właśnie wtedy dowiedzieliśmy się, że przyszła wznowa… Dziś stoimy przed ostatnią szansą. Leczenie w Polsce się wyczerpało. Naszą jedyną nadzieją jest niezwykle drogie leczenie w Barcelonie. Bardzo prosimy o pomoc! Od początku przypadek Patryka jest nietypowy… Zaczęło się w lutym 2016 roku od bólu brzucha. Syn ma wtedy 9 lat. Na USG lekarz widzi ogromnego, 14-centymetrowego guza, a nasz świat w jednej chwili sypie się jak zamek z piasku, zdeptany nogą jakiegoś łobuza. U nas to nie był zwykły łobuz, którego można ustawić do kąta. To potwór, najgorszy z możliwych – złośliwy nowotwór w IV stadium, neuroblastoma! Choć zazwyczaj atakuje malutkie dzieci, Patryk zachorował dosyć późno. Rokowania nie były optymistyczne… Zaczęło się wyczerpujące leczenie, które trwało 1,5 roku. I sukces – przerzuty zniknęły, pierwotny guz na nadnerczu się zmniejszył, podczas operacji został w całości usunięty! Wydaje się, że nowotwór pokonany! Ale do czasu… Dostaliśmy rok spokoju i normalności. Przyszły kolejne wakacje i choć syn czuł się dobrze, wciąż musieliśmy jeździć na kontrolne badania. Podczas jednych z nich okazuje się, że w miejscu wycięcia guza jest wznowa! Leczenie zaczyna się od początku… Tym razem zalążków guza nie udaje się usunąć, są trudniej umiejscowione. Nowa chemia, potem radioterapia i znowu radość – wygląda na to, że drugi raz się udało, znowu pokonaliśmy nowotwór! 2:0 dla Patryka!
Wpłaty
